środa, 19 sierpnia 2015

Informacje

Cześć! Na wstępie muszę napisać kilka informacji dotyczących tego oto i bloga . Niestety, nie mam weny ani czasu na pisanie opowiadań, więc moje posty tu będą raczej ograniczone. Nie zamierzam drążyć tu jednego tematu i uważam, że niezłym pomysłem jest blog o wszystkim. No więc, przepraszam raz jeszcze i mam nadzieję, że taka forma bloga również Was zaciekawi :) Przejdźmy do tematu dzisiejszego posta.
Póki są wakacje mam jeszcze czas pisać. Dziwię się, że wcześniej nie wpadłam na to, aby pisać tu na bieżąco. Dziękuję bardzo Juli, która przypomniała mi ,że mam bloga i że w ogóle coś takiego istnieje. Dlatego też ten post poświęcam między innymi jej osobie.
Jula, poznana na wakacjach w Turcji. Naprawdę bardzo miło było mi ją poznać. Odkąd od razu po jej przylocie się spotkałyśmy każdy dzień, można powiedzić, że był nasz. Nie chcę brnąć w dygresje, więc od razu napiszę, że te wakacje zaliczam do jak najbardziej udanych i kwalifikuje je w pierwszej trójce 'najlepszych wakacji ever'. Ah, no i gorąco polecam Turcję wszystkim, nawet tym nie lubiącym zbytnio upałów. Muszę się przyznać, że ja nie cierpię gdy słońce grzeje wszystko, ale to dosłownie wszystko i nie idzie żyć. Wracając do Turcji to chciałabym jeszcze napisać, że warto się tam wybrać chociażby po to, by poznać ludzi. Przesympatyczni są i naprawdę świetnie się bawią w tym co robią.
Mam nadzieję, że jeszcze będę miała okazję wybrać się tam i to w poznanym na miejscu gronie
Kochani! Kilka informacji parafialnych jeszcze . Jeśli będziecie w Turcji, na pierwszym miejscu przede wszystkim polecam zobaczyć Kapadocje. Przepiękne widoki godne naprawdę ogromnej uwagi. Hotel w którym miałam tym razem okazję mieszkać, nazywa się Aska Bayview położony w miejscowości Incekum.
Ślę pozdrowienia dla wspomnianej w poście Juli oraz dla Królowych, które niedawno męczyły mnie o bloga😘

2 komentarze: